Gdy ktoś bez Twojej zgody narusza Twoje granice – próbuje mówić, co masz robić, co możesz czuć, w co masz wierzyć – nie zgadzaj się na to. Daj sobie prawo do złości.
Wyobraź sobie, że jesteś jak miasto-państwo. Może to być średniowieczne miasto, z murami obronnymi i zwodzonym mostem, może być też miasto z każdej innej epoki. Ważne, by miało określone terytorium, wyznaczone granicami, by obowiązywały w nim określone zasady, by był ktoś, kto nim zarządza i ustala reguły, by była też armia, która go broni. Jak wygląda Twoje państwo? Zyski i straty Nie ma żadnego państwa.
Są pojedyncze cegiełki, coś w stylu klocków ułożonych chaotycznie, bez pomysłu, bez żadnej idei. Co chwilę przybiega do mnie inna osoba i wręcza mi kolejny klocek, mówiąc: „połóż go tutaj”. Każdy ma coś do powiedzenia, każdy wie, gdzie powinien leżeć jakiś klocek, tylko nie ja. I nie ma żadnej myśli przewodniej.
Agata Hensoldt-Jankowska
Cały tekst w „Stylach i Charakterach”