Przebywanie w teraźniejszości
Czy pamięć prospektywna jest nam rzeczywiście niezbędna? Wyobraźmy sobie, że budzimy się rano, wstajemy z łóżka i… właściwie nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Chcemy napić się kawy, ale jeżeli nie zrobimy tego w chwili myślenia, to zapomnimy o zamiarze. Chcemy zabrać do pracy ważny dokument, ale tuż po sformułowaniu tej intencji, zapominamy o niej bezpowrotnie – chyba że od razu schowamy dokument do teczki. Jak widać, jedynym sposobem funkcjonowania bez pamięci prospektywnej byłoby natychmiastowe, już w trakcie myślenia, realizowanie zamiarów. Nie pomogłoby ich zapisywanie, gdyż zapomnielibyśmy zajrzeć do notatnika. Takie nieustające przebywanie w teraźniejszości bardzo negatywnie wpływałoby na nasze codzienne funkcjonowanie. Nie bylibyśmy w stanie wykonywać żadnych działań, które wymagają zrobienia czegoś za jakiś czas. A przecież właśnie takie czynności wypełniają znaczną część naszego życia.
Aspiryna lub mecz
Nasze zamiary są bardzo zróżnicowane: zamiar kupienia aspiryny w aptece różni się od zamiaru obejrzenia meczu w telewizji o 20.00. Oba dotyczą przyszłych działań, ale warunki ich realizacji są inne. Ta różnorodność znajduje odzwierciedlenie w dwuklasowym podziale, dokonanym przez badaczy pamięci prospektywnej.
Pierwszą klasę stanowi pamięć prospektywna z kontekstem zdarzeniowym. Mamy z nią do czynienia w przykładzie z aspiryną i apteką. Cechą tego rodzaju pamięci prospektywnej jest to, że nasz zamiar realizujemy w reakcji na „coś”: może to być jakieś wydarzenie, osoba, przedmiot. Zauważenie owego „czegoś” pozwala przypomnieć sobie o zamiarze. Jeżeli wracając z pracy, mijamy aptekę, to w naszej świadomości może pojawić się utworzony wcześniej zamiar: miałem kupić aspirynę.
Druga klasa to pamięć prospektywna z kontekstem czasowym. Jej kluczową cechą jest to, że nasz zamiar chcemy wykonać o określonej godzinie (jak w przykładzie z meczem) lub po upływie określonego czasu (np. chcemy za pół godziny wyjść z domu). W tym przypadku nie ma zewnętrznych wskazówek, które pomogą nam pamiętać o zamiarach. Dlatego ta klasa pamięci jest bardziej obciążająca poznawczo. Co oznacza, że o takich zamiarach łatwiej zapominamy, szczególnie jeżeli w międzyczasie zajmujemy się różnymi ciekawymi i/lub angażującymi nas zajęciami. Ilu z nas zdarzyło się przypalić obiad, ponieważ siedzieliśmy wygodnie w fotelu, czytając fascynującą powieść?
Pamięć prospektywna składa się z dwóch komponentów: prospektywnego i retrospektywnego. Komponent prospektywny jest związany z poczuciem, że mieliśmy coś zrobić w przyszłości – widzimy aptekę… i czujemy, że w związku z nią mamy wykonać jakieś działanie. Ale jakie? I tu z pomocą przychodzi komponent retrospektywny – to on dostarcza nam informacji na temat tego, co chcieliśmy zrobić.
Co się dzieje, gdy jeden z komponentów działa błędnie? Wyobraźmy sobie, że wchodzimy do kuchni i mamy wrażenie, że mieliśmy tu coś zrobić… ale nie możemy sobie przypomnieć, co. Taka sytuacja ma miejsce, gdy błędnie zadziała komponent retrospektywny. Sądzę, że każdemu z nas coś takiego zdarzyło się nieraz w życiu. Z kolei błędne działanie komponentu prospektywnego ma miejsce, gdy w ważnym zewnętrznym bodźcu nie rozpoznajemy wskazówki do rozpoczęcia działania. A więc chcemy kupić aspirynę, ale fakt, że widzimy aptekę, nie przyczynia się do przypomnienia sobie zamiaru.
Ważny międzyczas
Czy działanie pamięci prospektywnej zmienia się z wiekiem? Kiedy pytamy osoby starsze, czy ich pamięć zmieniła się z czasem, najczęściej słyszymy, że owszem – i to na gorsze.
Jednak wyniki badań naukowych nie są tu jednoznaczne – pokazują, że pamięć operacyjna wraz z wiekiem działa mniej wydajnie, ale na przykład pamięć leksykalna (pamięć słów) nie ulega pogorszeniu. A jak jest w przypadku pamięci prospektywnej?
Odpowiedź nie jest prosta, trzeba bowiem wziąć pod uwagę różne czynniki, które mogą wpływać na działanie pamięci prospektywnej.
Rafał Albiński



