Style i Charaktery nr 3 (2010) »Artykuły»Sens nieznośnego życia - rozmowa z Aloszą Awdiejewem

nr 3 (2010)

Style i Charaktery nr.3 (2010)

Felietony

 
poniedziałek, 13 września 2010 10:32

Sens nieznośnego życia - rozmowa z Aloszą Awdiejewem

Oceń artykuł
(4 Głosów)
Bogdan Krężel Fot: Bogdan Krężel
Aloszę Awdiejewa podpytywały JOLANTA BIAŁEK i AGNIESZKA CHRZANOWSKA

ODWIEDŹ STRONĘ ALOSZY


KUP JEGO NAJNOWSZĄ KSIĄŻKĘ
„ODRUCHY MĄDROŚCI


Aleksy Awdiejew
– profesor doktor habilitowany, pragmalingwista, twórca koncepcji gramatyki komunikacyjnej, rosjoznawca, pracuje w Instytucie Rosji i Europy Wschodniej UJ. Alosza Awdiejew – pieśniarz, wykonawca romansów rosyjskich i cygańskich, utworów Włodzimierza Wysockiego (teksty sam przekłada na język polski), satyryk związany między innymi z „Piwnicą pod Baranami”, jazzman grający na fortepianie w zespołach Beale Street Band i Playing Family, aktor filmowy. Polak, z pochodzenia Rosjanin. Nie znamy nikogo, kto by się zajmował tak różnymi obszarami działalności. Jego dokonań naukowych i artystycznych pewnie starczyłoby na kilka biografii. Jakim jest człowiekiem? Profesor, który na swoich koncertach potrafi rozśmieszyć publiczność do łez? Satyryk, który wykłada swoim studentom i doktorantom zawiłości lingwistyki.
Aloszę Awdiejewa podpytywały JOLANTA BIAŁEK i AGNIESZKA CHRZANOWSKA

ODWIEDŹ STRONĘ ALOSZY


KUP JEGO NAJNOWSZĄ KSIĄŻKĘ
„ODRUCHY MĄDROŚCI


Aleksy Awdiejew
– profesor doktor habilitowany, pragmalingwista, twórca koncepcji gramatyki komunikacyjnej, rosjoznawca, pracuje w Instytucie Rosji i Europy Wschodniej UJ. Alosza Awdiejew – pieśniarz, wykonawca romansów rosyjskich i cygańskich, utworów Włodzimierza Wysockiego (teksty sam przekłada na język polski), satyryk związany między innymi z „Piwnicą pod Baranami”, jazzman grający na fortepianie w zespołach Beale Street Band i Playing Family, aktor filmowy. Polak, z pochodzenia Rosjanin. Nie znamy nikogo, kto by się zajmował tak różnymi obszarami działalności. Jego dokonań naukowych i artystycznych pewnie starczyłoby na kilka biografii. Jakim jest człowiekiem? Profesor, który na swoich koncertach potrafi rozśmieszyć publiczność do łez? Satyryk, który wykłada swoim studentom i doktorantom zawiłości lingwistyki.

Mieszka pod Krakowem. Dom na wzgórzu, schowany w zieleni. Gospodarz oprowadza nas najpierw po ogrodzie – jest bardzo dumny, bo każde drzewo, każdy krzaczek posadził sam. Pokazuje winnicę, a później próbujemy znakomitego wina, które robi z własnych winogron. Ogród oczarował nas, dom również – piękny, swojski, z duszą. „Ale dom to zasługa żony” – podkreśla. Siedzimy w ogrodzie, towarzyszy nam owczarek Nuta i kot Cygan. Nasz rozmówca jest człowiekiem szczerym, ciepłym i bardzo serdecznym. Czas w jego towarzystwie płynie bardzo szybko, nie wiadomo kiedy zrobiło się późno i musiałyśmy – z żalem – się pożegnać.

Skończył Pan siedemdziesiąt lat i...

– I teraz będę na uczelni pracował
na pół etatu, dalej będę koncertował, więcej czasu poświęcę ogrodnictwu, tenisowi, oglądaniu filmów, czytaniu książek. Jest tyle rzeczy do zrobienia, a czasu coraz mniej. Bo przecież czas życia człowieka jest wymierzony. Ile mi go jeszcze zostało? Jak długo fizjologia pozwoli mi na niezakłóconą percepcję rzeczywistości?
10, może 15 lat? I już. A sąsiad mówi: Chodź na piwo. I ja bym nawet poszedł, ale muszę napisać trzy artykuły. Kończę też pracę nad książkę naukową Kompozycja sensu w gramatyce komunikacyjnej, tłumaczę na rosyjski cykl wierszy Obrazy Marka Grechuty. Z jednym wierszem walczę już czwarty dzień – to kiedy ja to skończę!? Kiedyś marzyłem, żeby tłumaczyć poezję rosyjską na język polski, ale przełożyłem tylko kilka utworów Wysockiego. „Idiota też zrozumie arcydzieło, ale po swojemu”
– jak powiedział Lec. Trzeba być na tym samym poziomie odbioru i wrażliwości językowej. A ja jestem perfekcjonistą, wszystko muszę robić najlepiej. Kosztuje mnie to dużo sił i czasu. I dlatego mam problem raczej z jego brakiem niż z nadmiarem.

A może warto się zatrzymać?

– Życia nie można zatrzymać, ono płynie i musimy płynąć wraz z nim. Trzeba być na bieżąco z nowymi tendencjami, bo inaczej stajemy się starymi prykami, niezależnie
od tego, ile mamy lat. Oczywiście że miło jest posiedzieć, powspominać, trochę ponarzekać. Mądrość przychodzi z doświadczeniem, a doświadczenie z wiekiem.
To niesprawiedliwe, ale widocznie inaczej się nie da. Nie można żyć, tylko konsumując wcześniejsze osiągnięcia, trzeba iść naprzód. Widzę w tym określony sens, pogodzenie się z upływem czasu. Nie mogę się zatrzymać, nawet mając siedemdziesiąt lat, bo skazałbym się na niebyt. A przecież żyję i nie czuję się staro,  jestem w pełni sił intelektualnych i twórczych. Na fizyczność też
nie narzekam. Zawsze dbałem o kondycję i nadal to robię – trenuję tenis, pracuję fizycznie w ogrodzie. Czuję się świetnie.
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
(Strona 1 z 2)

Komentarze (2)

...
Co tu dużo pisać... Człowiek, który nie tylko egzystuje, ale na prawdę żyje. I w dodatku formuje ten byt tak świadomie ; nieustannie go uplastycznia !
Nina , wrzesień 13, 2010
...
Panie Awdiejew jesteś "Mistrzem Blazjuszem".Nadętym balonem.W/w wywiad wykykazuje Pana skrajny egoizm,a "Słowiańska dusza", graniczy z nikczemnością wg.opisu aktualnych stosunków rodzinnych.Myślę, że obecna żona tego wywiadu nie autoryzowała a Pana urok,który ją oczarował,(że została Pana żoną i wytrwała w tym małżeństwie 22 lata) nie przesłoni Jej właściwego zrozumienia Pana pokrętnych publicznych wypowiedzi.Zawdzięcza Jej Pan wiele Jest Pan naturalizowanym Polakiem,typem karierowicza pozorującego na filantropa .


cenę.Skrzywdziłeś nie tylko żonę ale czy pomyślałeś , że Ona ma zacnych rodzców opisujć życie rodzinne w krxywym zwierciadle-jak wynika z Twojego wywiadu ale także jej zacną rodzinę.

tak wiele zawdzięczasz , która wyszła za ciebie małżeństwie aż 22 lata, urzecxamąż i przetrwała wtym małżeństwie





Marian , październik 18, 2010

Napisz Komentarz

mniej | wiecej

busy
TOP
Style i Charaktery

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_counterOdwiedziny dziś345
mod_vvisit_counterWszystkich odwiedzających198523

Facebook

 
Nasze strony:

2010-2011 (c) www.dda.charaktery.eu

redakcja | reklama | prenumerata | forum | blogi | sklep