Style i Charaktery nr 2 (2010)»Artykuły»Paula, doktor i sztuka odchodzenia

Style i Charaktery nr.1 (2011)

Felietony

  • Ważne pytania
    Nic wdzięczności, nic. Człowiek całe życie odejmuje sobie od ust,…
  • Morze
    Podobno pierwszym filozofem z prawdziwego zdarzenia był Tales z Miletu,…
  • Płeć i długowieczność
    Wielu mężczyzn myśli, że kobiety to płeć słaba. Nic bardziej…
  • „Go slow”
    Niedawno wróciłam z Indii. Nie wytrzymywałam braku światła, zaczynałam zapadać…
  • Stan używalności
    W nieustającej walce o młodość jeszcze długo ulegać będziemy starości.…
 
wtorek, 22 czerwca 2010 07:48

Paula, doktor i sztuka odchodzenia

Oceń artykuł
(6 Głosów)
paula_sawicka_
Fot. Wojciech Druszcz
Rozmowa z Paulą Sawicką, psychologiem, tłumaczką, nauczycielem akademickim, działaczką opozycji demokratycznej w latach 70. i 80., po 1989 roku zaangażowaną w tworzenie nowej, wolnej, „normalnej” Polski.

Poniższa rozmowa przeprowadzona przez redaktora naczelnego „Stylów i Charakterów” Bogdana Białka znalazła się w gronie 7 tekstów nominowanych do Nagrody im. Barbary Łopieńskiej za najlepszy wywiad 2010 roku.
 
Paula Sawicka to przede wszystkim jednak niezwykła kobieta, w której życiorysie jedno z najważniejszych miejsc zajmuje przyjaźń z Markiem Edelmanem, ostatnim dowódcą powstania w getcie warszawskim, wybitnym działaczem opozycyjnym, człowiekiem nadzwyczajnym. Przyjaźń głęboka i mądra, ale także trudna i wymagająca.


Paula Sawicka – psycholog, tłumaczka, nauczyciel akademicki, działaczka opozycji demokratycznej w latach 70. i 80., po 1989 roku zaangażowana w tworzenie nowej, wolnej, „normalnej” Polski. Przede wszystkim jednak niezwykła kobieta, w której życiorysie jedno z najważniejszych miejsc zajmuje przyjaźń z Markiem Edelmanem, ostatnim dowódcą powstania w getcie warszawskim, wybitnym działaczem opozycyjnym, człowiekiem nadzwyczajnym.

 

Przyjaźń głęboka i mądra, ale także trudna i wymagająca. Przez ostatnie dwa lata życia Marek Edelman mieszkał w Warszawie w mieszkaniu Pauli i Mirosława Sawickich. Wiedział, że właśnie u nich znajdzie to, co u schyłku życia jest najbardziej potrzebne: spokój, zrozumienie, życzliwość i pełne miłości oddanie. Połączyły ich choroba i śmierć Grażyny Kuroń (Gajki), żony Jacka. Rozłączyła dopiero śmierć Doktora...

 

Paula Sawicka zgodziła się opowiedzieć „Stylom i Charakterom” o tym niezwykłym doświadczeniu. Po raz pierwszy tak otwarcie mówi o wszystkim, co towarzyszyło ostatnim chwilom przyjaźni z Markiem Edelmanem, a zwłaszcza o sztuce godnego odchodzenia. Nie ukrywa, że poznawanie tej sztuki było dla niej jednym z najważniejszych i najgłębszych doświadczeń życiowych – pokazało jej, że można odchodzić ze świata z godnością i pogodą, załatwiwszy wcześniej wszystko, co trzeba było pozałatwiać.

BOGDAN BIAŁEK: W pierwszych komunikatach o śmierci Doktora media cytowały twoją wypowiedź: „umarł w domu, wśród bliskich i przyjaciół”. Chciałaś podkreślić fakt, że zmarł w domu i w otoczeniu bliskich. Czy to miało – ma – dla ciebie znaczenie?


Paula Sawicka: – To była trudna sytuacja, nagle napadły mnie media. Kiedy umiera ktoś bliski, potrzebujesz samotności, ale nie możesz odmówić informacji, kiedy tym bliskim jest Marek Edelman.

 

To był odruch i teraz, kiedy pytasz, przyznaję, że to było ważne – Marek Edelman odszedł tak, jak sobie tego życzył. Wśród bliskich.

 

Obcując z Markiem Edelmanem można się było wiele nauczyć o życiu, ale także o umieraniu. Kiedy odchodził, wiedziałam, co mam robić. W ostatnich godzinach nawet mi do głowy nie przyszło dzwonić po pogotowie, jechać do szpitala. Zresztą, to nie było potrzebne. Spełniła się jego ulubiona żartobliwa anegdota o chorym cadyku, któremu lekarz oznajmił, że konieczny jest szpital. Szpital przyjdzie tu! – rozkazał cadyk.

 

I do nas też szpital przyszedł. Lekarki i lekarze, pielęgniarki i pielęgniarze z oddziału, któremu przez lata szefował Marek przyjeżdżali, bo go kochali, byli mu oddani, ale też byli przez niego nauczeni sztuki opieki. Właśnie sztuki, bo nie chodzi tylko o profesjonalizm. Człowiek, który odchodzi, musi mieć komfort. Dziś zrozumiałam, że przez 30 lat naszej przyjaźni z Markiem – która zaczęła się od opieki nad Gają Kuroniową – on mnie do tego przygotowywał.

 

Marek Edelman swoją mądrością obdzielał ludzi, którzy się znaleźli w jego otoczeniu, a oni mogli łapać tę szansę lub jej nie dostrzec. Obcując z Markiem, wielu rzeczy nauczyłam się w niezauważalny sposób, weszły we mnie i stanowią część mnie. Między innymi to, jak należy być koło człowieka, który odchodzi.


A jak należy być?

 

– Tak, żeby wiedział, że się przy nim i z nim jest. Ale nie z poświęcenia. Raczej z obowiązku, który jest miłością, albo z miłości, która jest obowiązkiem – Marek mówił, że są sytuacje, w których miłość i obowiązek to jedno. Niełatwo to pojąć, bo zwykliśmy sądzić, że miłość i obowiązek wykluczają się, a Marek twierdził, że nie mogą bez siebie istnieć.

 

TO JEST FRAGMENT ROZMOWY. CAŁOŚĆ DOSTĘPNA JEST W ARCHIWALNYM NUMERZE "STYLÓW I CHARAKTERÓW". DO NABYCIA W NASZYM SKLEPIE

Komentarze (2)

...
Piękna ,postać, wybitna, złożona-jako Człowiek i lekarz !!!!
Powód do dumy dla całego Narodu !!!!Dziekuję za te wiadomości!!!
Maria , kwiecień 19, 2011
...
Dziękuję za ten wywiad. I za książkę "I była miłość ..." to z niej pochodzą słowa p.Marka,które każdy powinien znać i wcielać w życie: "Trzeba więc pilnować, by kultura pielęgnowała dobroć, nie nienawiść. Wojna się skończyła, a my ciągle tego nie potrafimy. Najlepsze uniwersytety europejskie, a takim jest Sorbona, w najbardziej demokratycznym państwie, a takim jest Francja, mogły wykształcić największych ludobójców, bo takim był Pol Pot. To znaczy, że nie dość dobrze uczymy, system edukacyjny jest zły. Bo nienawiść dużo łatwiej wzbudzić, niż skłonić do miłości. Nienawiść jest łatwa. Miłość wymaga wysiłku i poświęcenia"
Katarzyna , kwiecień 19, 2011

Napisz Komentarz

mniej | wiecej

busy
TOP
Style i Charaktery

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_counterOdwiedziny dziś331
mod_vvisit_counterWszystkich odwiedzających198509

Facebook

 
Nasze strony:

2010-2011 (c) www.dda.charaktery.eu

redakcja | reklama | prenumerata | forum | blogi | sklep