Może być gorzka lub mleczna, biała lub ciemna, z orzechami lub nadziewana. Zawsze pobudza zmysły i jest źródłem wielkiej przyjemności, niezależnie od formy. Poprawia nam humor i nastrój, nazywana jest substytutem miłości. To czekolada – VIP wśród słodyczy.
W sklepie zwykle leżą blisko kasy, nęcą kolorowymi opakowaniami. Batony, czekolady, czekoladki i drażetki – mało kto potrafi im się oprzeć. Dlaczego czekolada tak nas kusi? Czemu jest tak pociągająca?
Bo poprawia samopoczucie. Niewątpliwie dieta ma ogromny wpływ na nasz nastrój. Jednocześnie jednak nastrój może wpływać na to, po jakie produkty sięgamy.
Na nasze funkcjonowanie mają wpływ makroskładniki, takie jak węglowodany, białka, tłuszcze i alkohol; mikroskładniki, czyli witaminy i składniki mineralne, lub substancje bioaktywne, na przykład kofeina i teobromina występujące w czekoladzie.
Większość z nas rzeczywiście odczuwa przyjemność jedząc czekoladę. Co więcej, jest to przyjemność, którą możemy kupić za niewygórowaną cenę. Czekolada jest powszechnie uważana za niezwykle smaczną przekąskę. Jednocześnie doskonale wiemy, że nie można jej jeść za dużo. Jednak im bardziej ograniczamy jej spożycie, tym bardziej nas kusi.
W sklepie zwykle leżą blisko kasy, nęcą kolorowymi opakowaniami. Batony, czekolady, czekoladki i drażetki – mało kto potrafi im się oprzeć. Dlaczego czekolada tak nas kusi? Czemu jest tak pociągająca?
Bo poprawia samopoczucie. Niewątpliwie dieta ma ogromny wpływ na nasz nastrój. Jednocześnie jednak nastrój może wpływać na to, po jakie produkty sięgamy.
Na nasze funkcjonowanie mają wpływ makroskładniki, takie jak węglowodany, białka, tłuszcze i alkohol; mikroskładniki, czyli witaminy i składniki mineralne, lub substancje bioaktywne, na przykład kofeina i teobromina występujące w czekoladzie.
Większość z nas rzeczywiście odczuwa przyjemność jedząc czekoladę. Co więcej, jest to przyjemność, którą możemy kupić za niewygórowaną cenę. Czekolada jest powszechnie uważana za niezwykle smaczną przekąskę. Jednocześnie doskonale wiemy, że nie można jej jeść za dużo. Jednak im bardziej ograniczamy jej spożycie, tym bardziej nas kusi.
Słodki przedmiot pożądania
Do jedzenia wcale nie musi nas skłaniać głód. Podanie gościom herbaty i ciasteczek w czekoladzie, patrzenie na kogoś jedzącego lody lub zapach świeżych bułeczek sprawiają, że sami nabieramy apetytu. Jedzenie niektórych produktów może mieć również charakter wyuczony.
Możemy np. nauczyć się jeść codziennie rano płatki śniadaniowe albo kilka kostek czekolady zawsze po obiedzie.
Niepohamowany apetyt na czekoladę potocznie określa się jako uzależnienie od czekolady lub „czekoholizm”. „Czekoholizm” nie jest prawdziwym uzależnieniem, bo jak pokazują badania, rezygnacja z jedzenia czekolady nie wywołuje objawów odstawienia: przygnębienia, bólów głowy itp.
Ponadto, nie ma dowodów, że w czekoladzie znajdują się substancje, które mogłyby uzależnić. Gdyby tak było, częściej sięgalibyśmy po gorzką czekoladę, która zawiera ich najwięcej. A tak przecież nie jest. Znaczna większość z nas woli czekoladę mleczną.
Aromat, smak i konsystencja czekolady powodują nieodpartą chęć jedzenia. A gdy jemy coś, co nam smakuje, w naszym mózgu uwalniane są endorfiny, które wzmacniają rozkosz czerpaną z jedzenia. To właśnie endorfiny są częściowo odpowiedzialne za uczucie przyjemności związane z jedzeniem czekolady. Rzeczywiście, jeśli ktoś zażywa leki blokujące działanie endorfin, ma znacznie mniejszy apetyt na nią.



